niedziela, 19 maja 2013

Recenzja: Ampułki Seboradin Forte

Moja przygoda z kosmetykami marki Seboradin rozpoczęła się już dawno. Pierwszą recenzją, jaką zamieściłam na blogu była to moja opinia na temat balsamu z żeń- szeniem. Stosuję go około trzech lat, z chęcią po niego sięgam, mimo, windujących cen. Co prawda ostatnio zaczął delikatnie obciążać moje włosy przez wiele bardziej polubiłam się z inna wersją, o której napiszę niedługo.
Jak się więc domyślacie, propozycja współpracy była mi bardzo na rękę. Zorganizowałam nawet konkurs, który jak dotąd, był jednym z najpopularniejszych ;)


W związku z odrobinę nasilonym wypadaniem i nadchodzącym sporym stresem postanowiłam wypróbować ampułki Forte. Liczyłam, że będę równie zadowolona jak w przypadku preparatu Radical.
Seboradin, podobnie jak wspominany poprzednik jest kierowany głównie przeciwko wypadaniu włosów. Producent obiecuje nam jednak nieco więcej: przyśpieszenie porostu czy też wzmocnienie i odżywienie cebulek. Stosowałam je około 36 dni, gdyż 5,5 ml spokojnie wystarczyło mi na dwukrotną aplikację. Dodatkowo, dostałam w prezencie kilka luzem od Ejndzel. W samym opakowaniu mamy 14 szklanych ampułek, które posiadają zwykłe, plastikowe korki, nie ma więc problemów z otwieraniem jak w przypadku któregoś z kosmetyków Joanny. Nie posiadają intensywnego, nieprzyjemnego zapachu, czym byłam mile zdziwiona.


Formuła ampułek opiera się na ekstrakcie z papryki, drzewa cytrusowego, chmielu, żeń szenia oraz witamin. Rozpuszczalnikiem jest woda i alkohol. Cały skład prezentuje się w ten sposób:

aqua, alcohol (and) propylene glycol (and) diethylphtalate, peg-60 hydrogenated castor oil (and) panax ginseng root extract (and ) capsicum frutescens friut extract (and) humulus lupulus cone extract, butylene glycol (and) ppg-26-buteth-26-peg-40 hydrogenated castor oil (and) apigenin (and) oleanolic (and) biotinyl tripeptide, peg-40 hydrogenated castor oil, nicothinamide, pyridoxine hydrochloride, benzyl alcohol (and) methylchloroisothiazolinone (and) methylisothiazolinone, parfum, citric acid. 

Producent obiecuje, że produkt nie podrażnia, nie wysusza. Nie czepiałabym się, alkoholowe wcierki najczęściej mają to do siebie, ale ten produkt bardzo, ale to bardzo wysuszył moją skórę głowy. W niektórych miejscach dosłownie sypało się z włosów, a z tyłu głowy powstały dziwne ranki, krostki. Skóra broniąc się zaczęła się dużo szybciej przetłuszczać, mimo, że ograniczałam masaż do minimum. Najczęściej połowę ampułki wylewałam do spodeczka i "wciskałam" w przedziałki. Skóra mogła odrobinę piec ale mijało to wraz z odparowaniem alkoholu. Aplikacji towarzyszyło też uczucie rozgrzania, przypuszczam, że jest to wina papryki.

Nie zauważyłam sklejenia czy też oklapnięcia włosów zaraz po aplikacji, ale jak wspominałam, myłam je trochę częściej. Liczyłam jednak na przyśpieszenie porostu i ku mojej uciesze rzeczywiście urosły zdecydowanie szybciej niż zawsze:


Nie zauważyłam wysypu baby hair, a przykładałam się z wcieraniem zwłaszcza w okolicach czoła, gdzie w jednym miejscu mam zdecydowanie mniej włosów. Co do wypadania włosów raczej się nie wypowiem, gdyż nie było ono ekstremalnie nasilone jak w zimie, a nie chciałabym nikogo wprowadzać w błąd. W każdym razie aktualnie ilość wypadających włosów określiłabym jako normę, ale nie będę przypisywać tego ampułkom.

Koszt produktu to około 30 zł w aptekach czy sklepach zielarskich.

Zdecydowanie nie polecałabym go osobom o wrażliwej skórze głowy. Pod tym aspektem zdecydowanie lepiej wypadł Radical, ale ten zaś posiada w składzie DMDM hydantoin, który również może podrażniać (u mnie na szczęście nic się nie działo). Mając porównanie obu kosmetyków w podobnej cenie, zdecydowanie wybieram Radical. O ile z efektów kuracji firmy Inter Fragrances jestem zadowolona, to miała ona kilka zasadniczych minusów.

Od jutra prawdopodobnie rozpoczynam kurację kozieradką, mam nadzieję, że nie będzie tak strasznie ;)

24 komentarze:

  1. Buu, już myślałam że może kupie i spróbuje, ale skoro Tobie szybciej włosy się przetłuszczały, to u mnie tłuste byłyby po połowie dnia (muszę myć codziennie, niestety)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. także mam tłuste włosy więc niestety nie wypróbuje :/
      masz piękne włosy!

      Usuń
    2. do przetłuszczających się włosów są ampułki Niger intensywna kuracja na 14 dni miałam i bardzo chwalę

      Usuń
  2. Widać, że przyśpieszył wzrost włosów;)
    Bardzo ciekawe te ampułki;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow.! Jaki przyrost włosów O.o
    A jakie są piękne i błyszczące :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No ciekawy produkt, ale ja szukam raczej czegoś co sprawi, że nowe włoski zaczną wyrastać niż stare szybciej rosnąć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to świetnie, podziel się jak coś znajdziesz!

      Usuń
    2. Tak mi przyszło do głowy. Że można by stare przyciąć i już będzie prawie tak, jakby wolniej rosły :D

      Usuń
  5. piękne włosy, tych ampułek jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  6. Niestety ja właśnie mam wrażliwą skórę głowy... więc to nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja właśnie prędzej bym się skusiła na kozieradkę niż na te ampułki, jest o wiele tańsza i wydaje się bezpieczniejsza.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio mnie kusił, jednak się nie zdecydowałam i raczej nie zdecyduję. Bardzo boję się podrażnienia acz pewnie w dalekiej przyszłości i im wróżę wizytę w mojej łazience :P

    Co do kozieradki to od 1 maja wcieram i widzę baaardzo dużo baby hair *.* Przyrost zmierzę 1 czerwca i jeśli jesteś ciekawa to dam znać czy i o ile przyśpieszyła. Na początku miesiąca również bardziej wypadały mi włosy jednak kozieradka szybko się z tym uporała bo już po tygodniu :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Kusiły mnie kiedyś baaardzo te ampułki, a teraz jeszcze dodałas, że nie śmierdzą, to już całkiem mam ochotę je kupić, ale głos rozsądku do mnie krzyczy WRAŻLIWCU, BĘDZIE SWĘDZIEĆ! więc chyba się powstrzymam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jako właścicielka wrażliwej skóry nie użyję, wolę nie ryzykować :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ją mam przetluszczające sie włosy i u mnie produkt działał super, jest bardzo zadowolona z tej kuracji, zamierzam kupić ponownie

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurczę, też bym chętnie któreś z tych ampułek przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ma ktoś może porównanie z Jantarem? Czy mocniej się przetłuszczają niż po nim?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jantar w moim przypadku działał bardziej kojąco na skórę, u niektórych osób może jednak obciążać, u mnie się to nie działo :)

      Usuń
    2. Zgadzam się, u mnie było podobnie.

      Usuń
  14. Też kiedyś chciałam je wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Używam tego kosmetyku już trzeci miesiąc, uratował moje włosy, wypadały bardzo. Nie miał problemów z przesuszoną skórą głowy, ani nic mnie nie piekło itd. Byłam zadowolona i jestem szczęśliwa bo pojawiło się dużo baby hair.

    OdpowiedzUsuń
  16. Używam tego kosmetyku już trzeci miesiąc, uratował moje włosy, wypadały bardzo. Nie miał problemów z przesuszoną skórą głowy, ani nic mnie nie piekło itd. Byłam zadowolona i jestem szczęśliwa bo pojawiło się dużo baby hair.

    OdpowiedzUsuń
  17. po przeczytaniu artkułu http://owlosionywojownik.pl/seboradin-czy-tani-szampon-przeciw-wypadaniu-wlosow-rzeczywiscie-sie-sprawdza/ zamówiłem sobie szampon revita i jak się okazało jest to jeden z najbardziej skutecznych szamponów, który do tej pory stosowałem

    OdpowiedzUsuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!